.

.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Dlaczego Piemont? - opowie Magda z bloga Italia poza szlakiem

Rozmowa z milosniczka Wloch, podrozniczka, autorka znanego i cenionego bloga Italia poza szlakiem....




      ...z Magda spotkalam sie w Piemoncie dwa razy. Rok temu przyjachala w biegu na jeden dzien. Wtedy pokazalam jej Orte San Giulio. Zainspirowana (!) powiedziala, ze wroci - wrocila! W tym roku, juz na spokojnie, przyjechala i  zwiedzila kawal okolicy. Byla tu i tam, a ja nie moglam sie doczekac jak zapytam ja o wrazenia z pobytu w Polnocnym Piemoncie.  Magda zjezdzila juz kawal Italii, ma duza wiedze, cala mase obserwacji i punktow odniesienia. Interesowalo mnie jak odbiera nieznany Polakom Piemont, czy ten region moze zainteresowac? Mozna spedzic tu wakacje? Mozna sie zachwycic? Dla mnie kazde spostrzezenie jest na wage zlota, kazde doswiadczenie moze nas czegos nauczyc. Magda opisuje wszystko rzeczowo i swiezym okiem, ciesze sie z tego, bo ja po tylu latach w Piemoncie stracialm dystans do pewnych rzeczy, dlatego spojrzenie kogos z zewnatrz zawsze bardzo mi pomaga, pozwala mi na nowo zobaczyc to, co stalo sie dla mnie oczywistoscia.
Dziekuje Ci Magda, bo za sprawa Twoich zdjec i relacji znow moglam dostrzec piekno miejsca, gdzie mieszkam!

 

 ***

 Magda Ciach-Baklarz - oceanograf, project manager, team leader, wielka miłośniczka Włoch i mediów społecznościowych. Od 2013 roku na blogu Italia poza szlakiem opisuje swoje włoskie podróże. Pasją do podróży po słonecznej Italii stara się zarażać jak najwięcej osób.  Region po regionie.    

 

                                                Magde i jej Italie znajdziecie tutaj: 

 

http://italiapozaszlakiem.blog.pl/  https://www.instagram.com/italiapozaszlakiem/   https://twitter.com/diabelmorski?lang=pl   https://twitter.com/diabelmorski?lang=pl

 




          Witam Cie Magda! Dziekuje ze to ze zgodzilas sie porozmawiac ze mna o Waszym ostatnim pobycie w Piemoncie.
Przede wszystkim bardzo sie ciesze, ze na odpoczynek wraz z rodzina wybralas wlasnie ten region, moje okolice (Jeziora Orta                     i Maggiore), ale tez ze wypusciliscie sie na polnoc w Alpy. 
        Jezdzisz czesto do Italii, bardzo mnie ciekawi jak odbierasz Piemont na tle innych wloskich regionow. Jako region ciagle malo odwiedzany (choc wiem ze ostatnio bardzo sie to zmienia), jak myslisz, czym moglby szczegolnie zainteresowac gosci z Polski?



       Piemont jest szalenie interesującym regionem, z charakterem.  Tu najlepiej przyjechać z konkretnym planem, bo albo wyruszamy na podbój Alp i górskich jezior, albo bierzemy na celownik niezwykły krajobraz zamków, winnic i średniowiecznych miasteczek, wpisany zresztą na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
       Północ regionu różni się od południa. Bywają miasta na wskroś zwyczajne, ale one mają jeden cel, nie odwracać uwagi od otaczającego piękna przyrody, bo ono ma Cię tu zachwycić. Inne znowu to wspaniałe zamki, wzgórza porośnięte winnicami, lasy pełne grzybów i cennej trufli. A są i takie miasteczka, gdzie całe piękno przyrody i ludzkich rąk skupiło się w jednym miejscu i aż trudno uwierzyć, że może być tak pięknie. Są skupiska bogactwa    i prestiżu i zupełnie zwyczajnego życia. Podoba mi się ta różnorodność, jest prawdziwa, pozwala każdemu znaleźć to, czego oczekuje. Jeśli Polacy szukają prawdziwego życia włoskiego górala, znajdą go w Piemoncie. Jeśli Polak szuka historii wina, królewskich rodów, niezwykłych budowli i krajobrazów, zdecydowanie znajdzie je w Piemoncie. I w końcu, jeśli szukamy pysznej kuchni i czegoś dla ducha, koniecznie postawmy na Piemont. 





        

          Co Polacy wybierajacy sie do Polnocnego Piemontu powinni -wedlug Ciebie - o nim wiedziec. Chodzi mi rowniez o wiedze praktyczna, ktora pozwolilaby im sprawnie poruszac sie po regionie i zobaczyc jak najwiecej?
         Po pierwsze, Polacy powinni pamiętać, że z popularnych lotnisk w Lombardii, na które latają samoloty z Polski: Mediolan- Malpensa czy Mediolan - Bergamo do północnego Piemontu jest bardzo blisko. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że Malpensa leży tuż przy granicy regionów Lombardia - Piemont. Być może ta świadomość spowoduje, że następnym razem polski turysta zamiast do Mediolanu pojedzie do jednego z miasteczek nad Lago Maggiore czy Lado d'Orta w północnym Piemoncie. To tylko 30 min. jazdy samochodem.
         Po drugie Piemont to bardzo duży region i jeśli komuś miałabym polecić jakąś jego część do zwiedzania, bez wahania wskazałabym mu północną część. Jest tu najwyżej położony park narodowy w Europie, wspaniałe jeziora, romantyczne miasteczka    i majestatyczne góry. Północny Piemont przemawia do mnie szczególnie walorami przyrodniczymi, górskie wędrówki są niezapomnianym przeżyciem, a święte góry Sacro Monti powalają pięknem na kolana.
        Zdecydowanie rekomenduje poruszanie się po regionie samochodem, to zawsze najszybsza i najwygodniejsza forma przemieszczania się, a wiele atrakcji jest od siebie oddalonych. Piemondczycy zadbali o transport publiczny, więc dla osób niezmotoryzowanych brak samochodu nie powinien stanowić większego problemu. Popraw mnie jednak, jeśli się mylę, widziałam co chwilę przystanki autobusowe, stacje kolejowe, ale sama poruszałam się po regionie samochodem, więc temat nie jest przeze mnie praktycznie zbadany. 







             

          

          Niestety, niezbyt mozna liczyc na transport, zlikwidowali wiele linii autobusowych i kolejowych, wiec mogloby to byc niewygodne, gdy ktos ma malo czasu a chcialby troche zwiedzic.
          Jakie miejsca podczas Twojego ostatniego pobytu ucieszyly Was najbardziej?

          Największą przyjemność sprawiły nam górskie wędrówki. Byliśmy niemalże sami na szlaku, mijaliśmy pojedyncze osoby, pogoda wspanale nam dopisała, to było coś niezwykłego. Kolorowe, jesienne Alpy są przecudowne. Podjeżdżaliśmy samochodem tam, gdzie droga już się kończyła, więc na wysokość zwykle ponad 1000 m n.p.m. Mieliśmy dużo szczęścia, bo niektóre z tych dróg są zamykane najpóźniej pod koniec października,         a ponownie otwierane dopiero wiosną, więc choć droga była stroma i bardzo kręta, warto było podjąć ten trud dojazdu. Polecam szczególnie Belvedere di Fobello w okolicach Varallo oraz drogę nad jezioro Lago di Cheggio, nazywane także Lago Alpe dei Cavalli (1490 m n. p.m.) położone na terenie Parco Naturale Valle Antrona. Po drodze mijamy wiele ślicznych miasteczek.







             
        

        Piemont północny to oczywiście kraina wielkich jezior, a ja uwielbiam wodę. Mając do dyspozycji bliskość Lago Maggiore      i Lago d'Orta polecam szczególnej uwadze to drugie. Można objechać dookoła i koniecznie zwiedzić miasteczko Orta San Giulio, popłynąć na Wyspę San Giulio i spędzić piękne chwile na świętej górze Sacro Monte di Orta, która jest poświęcona życiu św. Franciszka. To po prostu trzeba zobaczyć. 




           


          

  
        A jeśli już jesteśmy przy świętych górach, koniecznie trzeba zobaczyć tę położoną nad miejscowością Varallo, Sacro Monte di Varallo. W Piemoncie jest aż 7 z 9 świętych gór, nie dałam rady jednak zobaczyć wszystkich. To cuda pracy ludzkich rąk wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 






           


          Muszę dodać jeszcze jedną atrakcję. Z miejscowoście Domodossola jeździ specjalny panoramiczny pociąg do szwajcarskiego Locarno. To około 2h jazdy w jedną stronę,           w Locarno można podziwiać Lago Maggiore także z góry, wjeżdżając tutejszą kolejką górską na jeden z dwóch szczytów. Choć bilety nie należą do najtańszych, widoki z góry są tego warte. Szlaki piesze są także godne polecenia. 



        Co sadzisz o kuchni Piemontu, czego udalo Wam sie sprobowac i co szczegolnie polecasz? A moze bylo cos czego jednak nie polecalabys?:)

               Byłam w Piemoncie dwa razy, za każdym razem miałam okazję spróbować tutejszych dań. Polecam wszystko! Jako łasuch wspomnę oczywiście tutejsze orzechy laskowe Nocciola Piemonte IGT, słodsza niż ta z naszych lasów i delikatna, jest sekretem smaku Nutelli czy Ferrero Rocher, a także produkty i dania             z truflą
            W Piemoncie jada się sporo mięsa, toteż przyrządzane jest znakomicie, jak widać, tutejsza kuchnia jest bardzo treściwa, ale      i kolorowa, i aromatyczna. Szczególnie polecam spóbować wyjątkowego sosu Bagna Cauda. Naprawdę, tego trzeba tu spróbować, szczególnie jesienią. A ja zawsze ląduje tu jesienią, więc nie wyobrażam sobie Piemontu bez Bagna Cauda.

               Podsumowujac nasza rozmowe prosze Cie o 12 wyrazow, ktore wedlug Ciebie bardzo konkretnie i rzeczowo opisuja Piemont, takiech z ktorymi Piemont jako region Ci sie kojarzy ?


* Kraina krystalicznie czystych jezior
* niezliczonych gór i lasów
* boskiej kuchni 
* najpiękniejszych Świętych Gór.





Dziekuje za rozmowe i za zaufanie do mnie i mojego Bloga.   
To była prawdziwa przyjemność. Dziękuję za zaproszenie do rozmowy.

 ✸✸✸

O Swietych Gorach w Piemoncie przeczytaj tutaj 


Chcesz zwiedzic z nami Piemont lub zasiegnac informacji o nim napisz do nas  info@italiajakalubisz.com



czwartek, 6 października 2016

ICIF - czyli...

byc specjalista od KUCHNI WLOSKIEJ !


    Minal juz prawie rok od mojej wyprawy w dolne partie PIEMONTU.  Intensywne 2 dni i zwiedzenie najpiekniejszych miejsc tego kawalka regionu zawdzieczam Agnieszce Liwinskiej, ktora byla moja opiekunka, przewodniczka i niezwykla towarzyszka. Dzieki niej poznalam Albe, Asti, przecudowna Serralunga d'Alba - o ktorej nie moge przestac myslec i niebywale, pagorkowate tereny, pokryte przeczesana rowno, niemalze geometrycznie winorosla  - Langhe, Roero i Monferrato (wpisane na lista Swiatowego Dziedzictwa UNESCO). Sa to obszary produkcji swiatowej slawy win takich jak Barolo, Barbaresco, Asti Spumante i Barbera d'Asti wytwarzane dzieki technice opartej na ogromnej wiedzy zglebianej i poszerzanej od stuleci.

   Agnieszka jest niebywala "baza informacji" o swoim terytorium. Opowiedziala mi wiele ciekawych histori dotyczacych zwiedzanych miejsc, jak rowniez jest znawczynia wina- dyplomowanym sommelier zwiazana na codzien z Instytutem ICIF - jako przedstawiciel na Polske ICIF POLAND.

Agnieszka Liwinska


 ICIF - ITALIAN CULINARY INSTITUTE FOR FOREIGNERS - jest szkola dla Wlochow i obcokrajowcow, ktora dzieki swojej, sporej juz histori, doswiadczonym nauczycielom, dobremu miejscu, bardzo dobrze wyposazonym salom z kuchennymi stanowiskami, odpowiednim sprzetem, jest w fazie ciaglego rozwoju i przyciaga studentow z calego swiata! 
Szkola posiada swoje siedziby rowniez w Chinach i Brazyli. 
Glownym zalozeniem jest - gotowac absolutnie po wlosku - na bazie produktow absolutnie MADE IN ITALY. 
 
Ale od poczatku...
Instytut ICIF znajduje sie w przepieknym zamku Castello di Costigliole d'Asti.


https://www.facebook.com/images/places/map/bright-pink-pin-2x.pngPiazza Vittorio Emanuele II, 10
14055 Costigliole d’Asti (AT), Italia
Tel. +39.0141.962171 / 962772
Fax +39.0141.962993





Posiada sale wykladowe i pracownie na najwyzszym poziomie.  Bogate w sprzet kuchenny. Wykladowcami sa profesjonalni Chef kuchni wloskiej.






W ICIF prowadzone sa nastepujace kursy:

- Cukiernika (wloskie desery)
- Mistrz czekolady
- Barista 
- Master Kuchni Wloskiej
- Master Food Managament
- Mistrz Pizzy
- Mistrz Lodziarstwa 
- Gotowanie bez glutenu
- Kursy dla amatorow kuchni wloskiej
i inne

wiecej szczegolow na stronie internetowej Instytutu www.icif.com


    Mnie osobiscie najbardziej urzekla piwnica - Cantine, gdzie odbywaja sie degustacje win i oliwy. Przeurocze miejsce, gdzie zglebia sie tajemnice smaku, zapachu i koloru win jak rowniez plynnego zlota - oliwy...


 
 





Chce podziekowac w tym miejscu Agnieszce oraz Ilari Scalet - dyrektorce Instytutu za to, ze mialam mozliwosc zwiedzenia szkoly, za wiele ciekawych informacji, ale przede wszystkim za goscine i wspaniale spedzony czas razem! 




Czyz nie ciekawie jest uczyc sie kuchni wloskiej w tak przepieknych okolicznosciach przyrody??? Ehhhhh..............


Zamek w Grinzane Cavour


Degustacja w Serralunga d'Alba







Jestescie zainteresowani szkola kuchni wloskiej?
piszcie do Agnieszki  ICIF POLAND 
lub icif@icif.com

Chcesz zwiedzic z nami Piemont napisz do nas info@italiajakalubisz.com



wtorek, 12 lipca 2016

Swieta Gora w Aureoli

... czyli Pejzaz "Winny" Niebanalny ...

    Takie widoki jak te ze Swietej Gory w Crea sa tym co wzbogaca nasze dusze... Dlugo to trwalo, ale sie udalo!  Dojechalismy wreszcie na Swieta Gore w Crea! Jest to 6-ta i przedostatnia Swieta Gora w Piemoncie jaka udalo nam sie zwiedzic... (Teraz zostalo juz tylko Belmonte!!!...). Miejscowosc Crea, a dokladnie Serralunga di Crea, w ktorej znajduje sie Sacro Monte, lezy w odleglosci okolo 100 km od Orta San Giulio - kierunek Casale Monferrato...a stad juz drozka w otoczeniu wspanialych plantacji winorosli dojezdzamy, wspinajac sie w gore, przed Sanktuarium Madonna di Crea.  

    
    Warto wspomniec, ze Langhe-Roero i Monferrato znajduja sie na liscie UNESCO. Sama Swieta Gora w Crea rowniez widnieje na tej liscie. W ten oto sposob Monferrato wpisal sie chytrze dwa razy (!) na liste Swiatowego Dziedzictwa UNESCO. :) 
      O  Monferrato i jego winnicach trzeba by napisac osobny post... ja skupie sie teraz na Swietej Gorze (po to tu przyjechalismy), nie omijajac jej cennej oprawy, ktora niczym aureola utkana z winorosli i lasow nadaje jej niesamowitej Wyjatkowosci.


Sanktuarium Maryjne


   Sama Swieta Gora jest jedna z mniejszych w Piemoncie, lecz w towarzystwie rozposcierajacych sie z niej widokow staje sie prawdziwa perla tego terytorium.
   
   Zrodla mowia, ze Swieta Gora w Crea ma swoje poczatki w 350 r. i jest polaczona z Swieta Gora w Oropa osoba Swietego Euzebiusza - Biskupa Vercelli, ktory przybyl tutaj w celu chrystianizacji tego terytorium. Sanktuarium zostalo wzniesione w miejscu kapliczki wybudowanej za sprawa Euzebiusza o czym swiadcza znaleziska sztuki romanskiej znajdujace sie obecnie w jednej z naw Sanktuarium. 



    Dzis Sacro Monte di Crea składa się z dwudziestu trzech kapliczek, wykonanych z dwóch różnych fazach budowy, z XVI i XVII wieku i drugiej z  XIX wieku. Zwiedzajacy mogą zobaczyć rekonstrukcję wydarzeń związanych z życiem Maryi Dziewicy, wykonany z rzeźby, płaskorzeźby i malowideł. Posągi i obrazy są dziełem różnych artystów, a wśród nich jest flamandzki rzeźbiarz Jean de Wespin i malarz Guglielmo Caccia, znany jako Moncalvo.












   Najwyzej usytuowana Kapliczka Paradiso jest miejscem symbolicznym... jest  kulminacja Drogi Oddania Najswietszej Marii Panny. Widok jaki rozposciera sie wokol kapliczki jest prawdziwym Rajem dla serca i duszy czlowieka... obietnica PARADISO  po ziemskiej wedrowce zostaje dotrzymana...




     
     Wiara w cel podrozy i nadzieja na odpoczynek po meczacej wspinaczce w gore zostaly w pelni wynagrodzone rozkosznym winnym pejzazem Monferrato!







 





... a nieco pozniej okazuje sie, ze Paradiso mozna znalezc juz na Ziemi! Ktoz nie lubi zasiasc do stolu i nasycic zmysly pysznosciami. Te jakie serwuje Piemont znane sa w calej Italii. My mielismy okazje skosztowac ich takze podczas niezapomnianej kolacji w Casale Monferrato. Same pysznosci : wspaniale Agnolotti, Risotto ze szparagami, grzanki z Gorgonzola, Vitello tonnato, Tartara...  wszystko to w akompaniamencie lokalnego wina - Barbera del Monferrato! Dziekujemy bardzo! 

  Polecamy Wam te Restauracje : 

https://www.facebook.com/images/places/map/bright-pink-pin-2x.png         
 Cicinbarlichin -via Mameli 34/36 Casale Monferrato

POLECAMY SERDECZNIE !!! 
(Zasluzona 5 z plusem od nas. Dodam ze ceny tez sa normalne, mozna spokojnie zasiadac do stolu!)














 Droga powrotna do domu... Na pewno jeszcze tu wrocimy !!! 




O Swietych Gorach Piemontu mozesz przeczytac tutaj
Chcesz przyjechac do Piemontu ? Napisz do nas, zorganizujemy Ci nocleg i wskazemy co warto zwiedzic... zgodnie z Twoimi oczekiwaniami...